Rezygnacja członków zarządu Klubu Wyżłów PZŁ

Jak pamiętamy, 22 kwietnia br. odbyło się w Jankowicach przedterminowe Walne Zgromadzenie Klubu Wyżłów PZŁ. Wszelkie informacje o zebraniu, w tym sprawozdanie Zarządu Klubu, znajdują się na stronie klubowej (1 2). Wybrano nowy skład zarządu Klubu oraz uzupełniono vacat w składzie Komisji Rewizyjnej. Dokumenty powędrowały do Warszawy, do ZG PZŁ, a my wzięliśmy się do pracy.
Minęły prawie 4 miesiące od zebrania, a nagle, w poczcie klubowej pojawiło się pismo z ZG PZŁ, podpisane przez Kolegę Lecha Blocha, nakazujące powtórzenie WZ Klubu ze względu na opisane w piśmie rzekome nieprawidłowości formalne. Zarówno pismo Kolegi Blocha, jak i moją na nie odpowiedź, zamieszczam poniżej. Z pisma klubowego wykreślono jedynie fragment mogący naruszać prywatność jednego z członków Komisji Rewizyjnej.
W kilka dni po mojej rezygnacji z pracy w zarządzie klubu, po zapoznaniu się z sytuacją, rezygnację z pracy w zarządzie złożył również Kolega Janek Bełz.
Powstała sytuacja w której Klub nie ma zarządu (Kolega Przemek Miros, w związku z podważeniem prawomocności zebrania z dn. 22.04.17, nie jest członkiem zarządu). W grupie funkcyjnych członków Klubu pozostał jedynie Andrzej Smułkowski, będący członkiem komisji rewizyjnej. Zarząd Główny PZŁ podjął się przeprowadzenia nowych wyborów i obecnie czekamy na informację w tej sprawie. Tyle suche fakty. Trzeba też powiedzieć, że w/w informacja trafia na stronę Klubu dopiero teraz ze względu na ważne międzynarodowe imprezy kynologiczne w które członkowie Klubu byli zaangażowani. Psucie nastroju i nakręcanie emocji w tamtym czasie nie wydawało się celowe.

Wszystkie opisane wyżej działania miały miejsce omal w przededniu przyjęcia Klubu Wyżłów PZŁ do Światowego Klubu Wyżłów (zebranie w czasie IKP 2017 na Węgrzech) oraz przed udziałem reprezentacji Klubu w Pucharze Dunaju, wielkim, o światowej randze konkursie wyżłów wszechstronnych. Jak wiemy, w obu konkursach członkowie Klubu spisali się znakomicie, uzyskując wyniki bez precedensu w historii polskiej kynologii łowieckiej.

Na koniec, kilka słów komentarza do obecnej sytuacji. Na dotychczasową historię Klubu Wyżłów PZŁ można patrzeć z różnych perspektyw. Jedną z nich są dokonania Klubu, zarówno członków jak i zarządu, dokładnie zapisane w sprawozdaniach za kolejne okresy sprawozdawcze. Idea powstania Klubu była i jest próbą przeniesienia do polskiej rzeczywistości kynologiczno-łowieckiej rozwiązań funkcjonujących w krajach naszego regionu i szerzej w europejskiej i światowej kynologii. Rozwiązań skutecznych, rozwiązań pozwalających na prowadzenie hodowli psów ras myśliwskich myśliwym i hodowcom, którzy nie stracili związku z praktycznym wykorzystaniem swoich psów w łowiectwie, nie weszli do świata wystawowej zabawy w kynologię. Świat klubowej kynologii ma jeszcze jedną niezwykle ważną cechę. Tutaj nie ma struktur, urzędników czy pieniędzy jako ekwiwalentu za realizację zadań klubowych. Klubowa kynologia jest samorządna i łączy ludzi kierujących się pasją i odpowiedzialnością za przyjęte zadanie.

Teraz krótka historia Klubu Wyżłów PZŁ widziana z trochę innej perspektywy. Jak potoczyły się losy klubowych pomysłów? Warto na to spojrzeć gdyż pokazują one (te losy oczywiście) znakomicie, jak widzą rolę Klubu tzw. struktury PZŁ, w jaki sposób wykorzystuje się aktywność Klubu i jego działaczy.
Inicjatywa nr 1 – Memoriał imienia Erwina Dembinioka
Przypomnę, że z mojej inicjatywy, powstał pomysł konkursu który miał integrować polskich i czeskich kynologów, miał stworzyć nową jakość regulaminową, miał też zintegrować aktywność kilku zarządów okręgowych PZŁ. Propozycję regulaminu przedstawiono na stronie klubowej, przez wiele miesięcy toczyła się dyskusja, powstawały kolejne wersje. Na koniec okazało się, że Memoriał im. E. Dembinioka zorganizował ZO PZŁ w Katowicach uzyskując milczącą akceptację ZG PZŁ, który złamał wcześniejsze ustalenia. Pomyślałem wtedy – przypadek, wszystko może się zdarzyć. Pracujemy dalej.
Inicjatywa nr. 2 – Mazowiecki Konkurs Wyżłów
Dzięki mojej aktywności doszło do porozumienia zarządów okręgowych PZŁ w Ciechanowie, Warszawie, Skierniewicach i pojawił się konkurs mający w zamiarze integrację środowiska mazowieckich wyżlarzy, przełamującą dotychczasowy impas. Odbyły się kolejne edycje konkursu aż tu nagle okazało się, że Klubu w tej imprezie nie ma. Ot tak, po prostu rolę klubu przejął jeden z zarządów okręgowych i tak już pozostanie.
Inicjatywa nr 3 – IKP w Polsce
Dzięki kontaktom członków Klubu w środowisku niemieckich kynologów, pojawiła się możliwość przeprowadzenia IKP w Polsce. Trzeba powiedzieć, że jest to jedna z największych w Europie imprez kynologii łowieckiej, organizowana od wielu dziesięcioleci przez Niemiecki i Światowy Klub Wyżłów Krótkowłosych. Wielostronny konkurs gromadzący na starcie nawet 200 wyżłów niemieckich krótkowłosych z całej Europy i ze Stanów. W maju ubiegłego roku odbyła się wizytacja członków zarządu DKV. W marcu br. prezentowana była informacja o naszych możliwościach w czasie dorocznego zjazdu DKV. Nasza oferta została przyjęta, Klub został przyjęty do Światowego Klubu Wyżłów w czasie tegorocznego IKP na Węgrzech. Tymczasem, przed wyjazdem na Węgry pojawiło się w Klubie pismo Kolegi Blocha, otrzymaliśmy też z ZG PZŁ informację, że IKP znakomicie zorganizują zarządy okręgowe PZŁ w Kielcach i Krakowie, a “tło” równie znakomicie zrobi Komisja Kultury przy Naczelnej Radzie Łowieckiej. Proste – proste!

Dlaczego zarząd Klubu złożył rezygnację? Nie ma, przy obecnym sposobie myślenia władz PZŁ, miejsca na prawdziwą działalność klubową. Działalność będąca fartuszkiem na wstydliwe, kynologiczne podbrzusze naszego łowiectwa, z punktu widzenia dotychczasowego zarządu Klubu, nie ma sensu. Być może ten sens zobaczy nowo wybrany zarząd, czego zarówno jemu, jak i polskiej kynologii łowieckiej serdecznie życzę. Ważne jest też, aby Klub leżał nieco bliżej Warszawy, niż odległe i nieco egzotyczne Jankowice.

Zbigniew Ciemniewski