0

Nie myśliwy z wyżłem – wróćmy do tego tematu

Ustawa Prawo Łowieckie
……….
Art. 4. 1. Gospodarka łowiecka jest to działalność w zakresie ochrony, hodowli i pozyskiwania zwierzyny.
2. Polowanie oznacza:
1) tropienie, strzelanie z myśliwskiej broni palnej, łowienie sposobami dozwolonymi zwierzyny żywej,
2) łowienie zwierzyny przy pomocy ptaków łowczych za zgodą ministra właściwego do spraw środowiska – zmierzające do wejścia w jej posiadanie.
3. Kłusownictwo oznacza działanie zmierzające do wejścia w posiadanie zwierzyny w sposób niebędący polowaniem albo z naruszeniem warunków dopuszczalności polowania.
………

Pod koniec kwietnia, korzystając z krótkiej chwili słońca, wybrałem się do łowiska z myślą o zrobieniu krótkiego fotoreportażu. Poniżej garść zdjęć, a dla ciekawych, krótki  tekst będący podkładem, zapisany jest na mojej stronie.

Dlaczego zdecydowałem się na napisanie tego tekstu?, i dlaczego takie wprowadzenie?

Wchodząc tego dnia na łąki, już daleka, zobaczyłem biegającego szeroko po tej przestrzeni psa w typie owczarka niemieckiego z towarzyszącym właścicielem. Pies pracował co najmniej 100×100 metrów, a po chwili, kiedy zniknęli w zaroślach ciągnących się w pobliżu zabudowań, usłyszałem głośne, napastliwe szczekanie trwające dłuższą chwilę. Ten obraz wywołał z mojej pamięci inne spotkania, w tym spotkanie z parą weimarów, buszującą ze swoim właścicielem po łowisku, których spotkałem w czasie ubiegłorocznej, listopadowej wędrówki za kogutami. Na te wspomnienia nałożyło się też od razu wiele obrazów z FB-kowej przestrzeni, gdzie publikowane są z dumą, przez właścicieli nie myśliwych, obrazy wyżłów wystawiających i płoszących bażanty czy kaczki.

Problem buszujących po łowisku ze swoimi wyżłami osób, nie będących myśliwymi narasta, szczególnie na obrzeżach większych miast czy osiedli. Wraz z oddalaniem się wyżłów od łowiectwa, a trzeba z żalem też powiedzieć, że również łowiectwa od wyżłów, wchodzimy w kłopoty na które, w obecnej sytuacji polskiej kynologii, trudno będzie znaleźć dobre lekarstwo. Ten problem występuje wszędzie w Europie ale w krajach gdzie hodowla psów grupy VII możliwa jest tylko w oparciu o prawdziwą ocenę użytkowości, problem wydaje się być mniejszy. W Niemczech czy Czechach włączenie do hodowli psa/suki wyżła bez zaliczonego konkursu wszechstronnego nie jest możliwe. Mało tego, w Niemczech przewodnik stający z wyżłem do takiego konkursu MUSI być zarejestrowanym myśliwym. Zapewne regulacje w różnych krajach Europy budują całą mozaikę prawną i ten krótki tekst nie aspiruje do bycia kompletną informacją na ten temat.

Problem nie dotyczy jedynie nie myśliwych. Również myśliwy prowadząc wiosną swojego psa/sukę po łowisku może narobić mnóstwo szkód dlatego wydaje się, że takie wyjścia powinny być ewidencjonowane w Książkach Pobytu w Łowisku i uzgadniane z łowczym. Nic oczywiście nie zastąpi zwykłego rozsądku. Wracając do zapisów Prawa Łowieckiego pokazanych wyżej trzeba pamiętać, że złapanie przez naszego czworonoga zająca, sarny, bażanta itp., niezależnie od czystości naszych intencji, jest formą kłusownictwa, z wszystkimi tego praktycznymi skutkami. Pamiętajmy, że szkolenie wyżła to budowanie wielu różnych umiejętności  nie wymagających pracy na dużej, otwartej przestrzeni. Wiosna jest znakomitym czasem na te zajęcia.

Zbigniew Ciemniewski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *