6

Charakter Wyżła Weimarskiego – opinia hodowcy część I

„… Wszechstronny, zrównoważony, z dużą pasją pies myśliwski, łatwy do szkolenia. Wytrwały w systematycznym okładaniu pola, jednak nie nadmiernie żywiołowy. Bardzo dobry wiatr. Pies cięty w stosunku do drapieżników i innej zwierzyny, dobry pies stróżujący, jednak nie wykazujący nadmiernej agresji. Niezawodny w polu jak i w wodzie. Wykazuje skłonność do pracy po strzale.” (Wzorzec rasy ZKwP/FCI)

soniaAby dana rasa psów została uznana za odrębną wg klasyfikacji ras FCI, liczy się nie tylko jej budowa – eksterier, ale także charakter – interier. Z perspektywy osoby posiadającej i pracujące jz wyżłami weimarskimi mam wrażenie, że ten bardzo ważny aspekt jakim jest interier psa zostaje pominięty w dzisiejszej selekcji osobników używanych w hodowli wyżła weimarskiego. Przybliżając cechy charakteru jakimi powinien wyróżniać się weimar oraz te, które powinny być bezwzględnie eliminowane posłużyłam się wzorcem rasy. Radykalny wzrost populacji wyżła weimarskiego w Polsce w ostatnich latach spowodował, że kontakt z tymi psami mamy nie tylko podczas wystaw czy konkursów, ale także w życiu codziennym. O ile weimary spotykane na konkursach z reguły zachowują się jak na tą rasę przystało, to niestety te, które licznie spotkam na wystawach czy spacerach, bardzo często weimara z charakteru nie przypominają.

Weimar, to pies łatwy do szkolenia:

Próby polowe wyżłów to doskonała okazja do zaobserwowania zachowania młodych wyżłów oraz ich właścicieli. Pies na Próbach ma nie tylko pokazać przydatność do pracy, ale także łatwość z jaką daje się wyszkolić i prowadzić. Przeciętna wieku tych psów na próbach to ok. 15 miesięcy. Jest to wiek, w którym pies powinien przejść etap wychowania i przynajmniej wstępny etap szkolenia – a co widzimy podczas Prób… Psy wychodzące z ręki, nieskupione na właścicielu, ciągnące na otoku/smyczy, mające trudności z wykonaniem najprostszych komend – takich jak siad, czy waruj. O tym aby w ogóle pozostały w miejscu bez właściciela, nie ma nawet mowy. Ujadające i zwyczajnie nieposłuszne, to jest właśnie w ostatnich latach obserwowany przeze mnie obraz naszej populacji wyżła weimarskiego.

Nie nadmiernie żywiołowy:

Nadmierna żywiołowość to już plaga w obrębie rasy! Obserwuję to na spacerach, na próbach, a nie rzadko u psów oddawanych na szkolenie. Takie zachowanie, aż kłuje w oczy! Psy nadmiernie pobudzone, na kolczatkach – bo ciągną, bo nie słuchają. Wyjące, piszczące, z którymi jazda samochodem to istna kakofonia. Rozbiegane oczy, brak skupienia, niemożność wyciszenia się, to coraz częstsze przypadki. O ile może to być efekt złego wychowania lub szkolenia, bądź wręcz braku obu elementów, to przy tak licznych przypadkach, jest to zwyczajnie problem rasy i to bardzo poważny problem. Takie cechy zupełnie eliminują psa z jakiejkolwiek możliwości współpracy podczas polowań, nie mówiąc już o znikomej przyjemności mieszkania z takim psem pod jednym dachem.

Nie wykazujący nadmiernej agresji:

Samce, które rzucają się na suki. Psy nie dające odebrać sobie miski, zabawki, aportu, nie dające zrobić przy sobie najprostszych czynności, takich jak czyszczenie uszu, bowiem wszystko kończy się u nich napadem agresji.

Po tym krótkim opisie kształtuje nam się pewien obraz, obraz psa niezrównoważonego
o niestabilnym charakterze.

Problem w rasie jest i nie można go dłużej bagatelizować. Pewnie większość z opisanych powyżej przypadków powstała przez zupełny brak wyszkolenia, bądź niewłaściwe postępowanie z psem, które w rezultacie spowodowało eskalację niechcianej cechy. Jednak żeby uwypuklić negatywną cechę, pies musi ją wcześniej posiadać. Problem oczywiście leży u podstaw hodowli, czyli to na czym ona się opiera – odpowiednie dobranie pary rodzicielskiej, reproduktora do suki hodowlanej oraz eliminacji z hodowli osobników o cechach niepożądanych. Skoro sędziowie w trakcie wystaw nie eliminują psów, które posiadają dyskwalifikujące wady w charakterze, takie jak bojaźliwość (psy przy ocenie skulone, uciekające, kładące się), nerwowość (każde odejście właściciela to prawdziwa tragedia dla psa, wiercenie się, szczekanie, wycie) to my jako hodowcy sami musimy o to zadbać.

Jak po takim opisie wybrać sobie wymarzone szczenię wyżła weimarskiego spośród natłoku szczeniąt z różnych skojarzeń?

To postaram się przybliżyć w kolejnym artykule.

Ewa Błauciak
Slavinja fci
www.slavinja.pl

 

Zbigniew Ciemniewski

6 Comments

  1. Nad treścią artykułu nie można za bardzo dyskutować. Takie są fakty. Niestety większość hodowców, właścicieli nie może przyjąć do wiadomości tej smutnej prawdy, więc próbuje dyskredytować autora. Według nich wszystko jest w porządku i wyżeł weimarski jak najbardziej odpowiada wzorcowi który jest spisem peanów na temat rasy. Według mnie wzorzec to zbiór pobożnych życzeń który ma pomóc w sprzedaży szczeniąt i nie ma obecnie zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością.
    W obecnej sytuacji najlepiej zmienić wzorzec dopasowując go do rzeczywistości, ponieważ nie za bardzo widzę szanse aby hodowcy i właściciele chcieli się do niego stosować…

  2. Powyższe sformułowania, dowodzą że źle się dzieje z weimarem. Dzieje się tak, ponieważ hodowcy zrobili sobie z tej rasy kukiełki wystawowe, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistymi predyspozycjami psów tej rasy. Wystarczy tylko odpowiedzieć sobie na pytanie, kim w większości przypadków są właściciele Weimarów. Dla przykładu w Niemczech, te psy są głównie w posiadaniu myśliwych, gdyż to są psy które uwielbiają polować. Ile z tych psów w Polsce, mieszka w miejskich blokowiskach ? Czego zatem można oczekiwać po psach, które zamiast robić to do czego są stworzone, całymi dniami siedzą pod kaloryferem, czekając na swoich właścicieli, a gdy już się doczekają to wychodzą na dłuuuuuuuugi, 10 cio minutowy spacer, pod klatką bloku. Dla urozmaicenia piesek jedzie kilka razy w roku do cyrku ( wystawa psów ). Oto jest odpowiedź na to co sie dzieje z przedstawicielami porządnej rasy. Psychika innych psów, nie dostaje tak mocno popalić wskutek takiego traktowania. Weimary są bardziej wymagające od innych i stąd też bardziej dostają po dupie od życia.

  3. Slavinja to oszuści. Zarezerwowaliśmy pieska w kwietniu do odbioru miał być w sierpniu. Na poczàtku pani Ewa przysyłała zdjęcia piesków i była bardzo chętna do rozmowy. Później przestała się odzywać. Odebrała 2x tel ponieważ nie znała numeru. Raz powiedziała że będzie opóźniony odbiór ponieważ wyjeżdża przy kolejnym telefonie wymyśliła historyjke o złym numerze w metryce. Ostatecznie w ogóle się nie odezwała. Czekaliśmy kilka muesięcy z dzieckiem na zarezerwowanego psa i się nie doczekałyśmy. Absolutnie nie kupujcie od tej podłej oszustki!!!!!

  4. No niestety, przykro, ale tak rzeczywiście jest. Kolejna świetna użytkowo rasa staje się ofiarą mody i nieodpowiedzialnych ludzi. Szkoda. To samo było kiedyś i stało się z seterami. Trudno u nas z tym walczyć globalnie ale w naszym środowisku – myśliwych kynologów powinniśmy na te sprawy zwracać uwagę i konsekwentnie postępować przy doborze skojarzeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *